Film z 2003 roku. Zgarnął kilka złotych globów i Oscarów. Wspaniały. Zwłaszcza dla miłośników Japonii. Opowiada o starzejącym się aktorze (Billu Murreyu) i jego przeżyciach w Tokio. Poznaje tam dziewczynę (Scarlett Johanson) z którą się zaprzyjaźnia. Film pokazjue samo gęstę z dziwactw Japończyków (dziwne teleturnieje, ich wzrost, pachinko, zamiłowanie do karaoke). Naprawdę niesamowity. Polecam wszytkim kochającym Japonię, pragnącym się tam wybrać oraz fanom Murreya. Jest fantastyczny. I pamiętajcie. Czytajcie to co jest ukryte "między słowami". :)
Filmowy Newsletter- czyli wszytsko filmach
wtorek, 30 sierpnia 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
O północy w Paryżu
Byłam dziś na filmie Woodie'go Allen'a "O północy w Paryżu". Szczerze to nie jestem jego (Woddie'go Allen'a) wielką fanką i poszłam na film tylko ze względu na Owen'a Wilson'a. I nie żałowałam. Na pewno nie. Jak to ujęła moja koleżanka, film był "piękny". Słowo daję. Był piękny. Nie była to "kasowa komedia" jak głoszą reklamy. Cudowny film o miłości znalezionej przypadkiem. Ubrany jeszcze w otoczę lekko SienceFiction. Było kilka momentów, że cała sala pękała ze śmiechu. Lecz były też momenty wzruszenia. Szłam na film z obawami, iż będzie on podobny do ostatniego filmu Allen'a- "Poznasz przystojengo bruneta" Całe szczęście miło się rozczarowałam. A publiczność w kinie była bardzo zróżnicowana. Od 14 do 60 lat liczyli sobie widzowie. Tych którzy jeszcze nie byli, zapraszam!
Tytułem wstępu.
Więc tak tytułem wstępu informuję, co będzie znajdowało się na moim blogu. I zapewne będą to głównie informacje o zbliżających się premierach, czy recenzje oglądanych przeze mnie filmów. Jak i kinowych nowości, tak też poprostu obejżanych przezemnie w domu czy gdzieś. Mam też nadzieję, że filmy wybierane przeze mnie do recenzji będą Wam się podobały. Ba. Abyście je obejżeli! Oczywiście, jeżeli recenzja będzie pozywtywna ;p.
I ostrzegam. Robię błędy ortograficzne. Proszę mnie nie poprawiać!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)